Marek Dzienkiewicz — Malarstwo

Na wystawie zobaczymy prace powstałe na przestrzeni ostatnich 3 lat i należące do najnowszej, XIX serii obrazów autora. Zbiór wielobarwnych, geometrycznych kompozycji pozwala plasować artystę w gronie ważnych polskich twórców, których domeną było malarstwo abstrakcyjne.

Marek Dzienkiewicz, rocznik 1951. Przed pięćdziesięcioma laty wstąpił do Ogniska Plastycznego na Nowolipkach, osiem lat później obronił dyplom z wyróżnieniem na Wydziale Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie u profesorów Tadeusza Dominika i Zbigniewa Gostomskiego; w roku 1975 roku rozpoczął pracę na tym Wydziale. Obecny rok, to czterdziesty drugi rok jego pracy w ASP. Dziś jest profesorem zwyczajnym na Wydziale Zarządzania Kulturą Wizualną. Przez te lata wykonał 19 serii prac, które wyraźnie różniły się założeniami formalnymi, skalą, rodzajem użytych surowców, często półfabrykatów. Serie zmieniały się co kilka lat.

Dzienkiewicz już w 1973 roku ustalił, że nie będzie realistą. Jego dziedziną stała się geometria i rytmiczne podziały płaszczyzn; zgodnie z tymi założeniami malował i wykonywał gobeliny do roku 1977. Rok później wpadł na pomysł zbudowania pojazdu przyszłości ale, na szczęście, nie odciągnęło go to od „wyuczonej” twórczości. W 1977 roku na warszawskim pokoleniowym pokazie młodych pt. „CDN” prezentował swój pierwszy obiekt modułowo – przestrzenny kilkumetrowej wielkości. Od 1979 roku powstały kolejne serie obiektów, rzeźb, przeplotów, reliefów i prototypów będących układami zaprogramowanymi z modułów. Gdyby dziś, z perspektywy czasu, podsumowywać ten okres trwający do 1998 roku, to poza zabawą powtarzalnością oraz fascynacją nietypowymi materiałami jak sklejka, korek, pasy parciane czy tekturowe rury, chodziło jednak o szukanie takich układów form, które prowokowały jednorodne struktury do przeobrażeń, czyli samoistnego skręcania, odchylania się, lub uwypuklania. W tym okresie powstały nie tylko przestrzenne obiekty modularne, ale i przeploty na blejtramach, lite rzeźby z klepki dębowej, a także około 2,5 metrowe „kokony” z pasów parcianych oraz bardziej ascetyczne obrazo-reliefy z korka. W tych seriach prac ważną rolę odgrywały procesy rozbudowywania dzieł paralelne do tworzenia form przez przyrodę. Niekiedy te kombinacje prowadziły wręcz do wrażenia iluzji. I właśnie ta iluzja, około 2000 roku stała się, na krótko, pretekstem do powstania głównie obrazów. Nieoczekiwanie rok 2001 zaowocował kilkoma kompozycjami malarskimi, które pomimo abstrakcyjnego układu form miały wyraźną inspirację rzeczywistością i w tym sensie można je zaliczyć do malarstwa przedstawiającego. Potem, i do dziś, Dzienkiewicz powrócił do geometrii i struktur na płaszczyźnie zachowując wierność malarstwu. Przez ostatnich 15 lat coraz bardziej kolor i stwarzany kolorem nastrój dominowały, a podkład konstrukcyjny, czyli podział i geometria, przyjmowały rolę tylko „rusztowania” do wypowiedzi coraz bardziej emocjonalnych w kolorze i w formie. Powstające układy zróżnicowanych figur dążą do opowiadania przez każdy obraz swej odrębnej historii. Tak jak prace po 2010 roku, oparte kompozycyjnie na liniach łamanych, zbliżyły się wyrazowo do nastroju malarstwa wręcz pejzażowego, to obecnie tendencja ta ewoluuje w stronę dzieł przypominających kolorowe preparaty biologiczne; jakby wnętrze kropli wody pod mikroskopem. Dzienkiewicz uprawia wieloetapowy sposób tworzenia. Każdy obraz przechodzi kilka faz od rysunku do malarstwa i na każdym etapie następują korekty, poprawki, rewizje i wymiany. Od trzech lat „rusztowaniem” są systemy rosnących i malejących spirali. To chyba nie przypadek, że coraz precyzyjniejsze fotografie kosmosu pokazując wszechświat przybliżają nam spiralnie rozrzucone galaktyki.

Notatki biograficzne o autorze znajdują się w II tomie „Słownika Malarzy Polskich”, Arkady, 2001 i w „Wielkiej Encyklopedii Malarstwa Polskiego”, Kluszczyński, 2011.

X

NEWS

MARZENA TUREK GAŚ / MATU/ Malowanie ruchem / Painting in Motion with Roller-Skates

2017-03-09 00:00 do 2017-03-22 17:30

Wystawa MaTu przedstawia monumentalne obrazy stworzone w unikatowy sposób. MaTu to pierwsza na świecie artystka, która stworzyła unikatowe, wielkoformatowe obrazy za pomocą wrotek, zastępując nimi pędzel malarski. Geneza idei Malowania Ruchem sięga jej dzieciństwa. Od 7 roku życia fascynowała ją muzyka, jazda figurowa na lodzie i kolory. Artystka rozwijała swoją ideę tworząc coraz większe obrazy. Gdy nie mogła już sięgnąć ręką płótna, zaczęła kłaść je na podłożu bez krosien, by swobodnie móc w nie wchodzić. W 2006 roku MaTu połączyła sztuki plastyczne z muzyką, ruchem, filmem i przestrzenią, tworząc unikatowy, multimedialny, wielowymiarowy performance malarski. Skonstruowała specjalny kostium do malowania z podajnikami farby, które prowadziły kolory prosto pod kółka wrotek. Poruszając się w takt muzyki artystka rozprowadza farbę kółkami tworząc ekspresyjną sieć coraz bardziej splątanych linii-śladów, linii-odcisków. MaTu wyraźnie daje do zrozumienia, że równie istotny jest dla niej estetyczny efekt pracy, jak i sam proces twórczy. Odmieniła tym samym stereotypową postawę malarza zamkniętego w pracowni, siedzącego przy sztalugach, na artystę witalnego, malującego w ruchu, tworzącego „live” na oczach widzów. To malarstwo wymaga treningu i fizycznej kondycji, gdyż angażuje całe ciało artystki podczas tworzenia wielkoformatowych płócien, podobnie jak podczas sportowego wysiłku. Największe płótno z tej serii zatytułowane By Night o wymiarach 200 m² powstało nocą w samym sercu stolicy, w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie w 2007 roku. W trakcie pracy nad obrazem artystka dokumentuje etapy malowania fotograficznie i filmowo. Obecnie, po 10-u latach od stworzenia pierwszego dzieła w tej technice, sporządziła staranne reprodukcje wielkoformatowych płócien, by oryginały podzielić na mniejsze obrazy – układające się w cykle, ale stanowiące zarazem odrębne dzieła, które możemy oglądać dziś w Galerii Kolekcji Fibak.

WIĘCEJ

JAN DOBKOWSKI " OD CYBISA DO NOWEGO JORKU"

2016-12-16 18:00 do 2017-01-21 19:00

Wernisaż wystawy: 16 grudnia 2016 r. o godz. 18.00
Kurator: Janusz Zagrodzki

"To już nie jest polskie malarstwo, to pachnie Nowym Jorkiem". - Andy Warhol przed obrazami Fangora i Jana Dobkowskiego w domu Wojciecha Fibaka, lata 80.

WIĘCEJ

Wojtek Fibak i Ania Mucha

NOC MUZEÓW W GALERII FIBAK/ WYSTAWA THE KRASNALS/ JESW/ŻYDZI

2016-05-14 14:30 do 2016-05-15 01:30

Prezentujemy kila zdjęć z tegorocznej Nocy Muzeów.

WIĘCEJ

NOWA ODSŁONA KOLEKCJI WOJCIECHA FIBAKA

2016-01-28 16:45

Zainspirowani kolorem prac Sławomira Marca (które do 5 lutego wciąż można oglądać w galerii!) stworzyliśmy nową odsłonę kolekcji Wojciecha Fibaka myśląc właśnie o kolorze.

WIĘCEJ

obecna ekspozycja

2015-03-21 23:30

WIĘCEJ

X

KONTAKT

  • Galeria Kolekcji Fibak
  • Krakowskie Przedmiescie 5
  • 00-068, WARSZAWA
  • tel: +48 22 320 02 54
  • tel/fax: +48 22 320 02 97
  • e-mail: